139 21.07
Sobota, 21 lipca 2012
· Komentarze(0)
Kategoria szosa
Od samego początku cieszyłem się na myśl o tej trasie, jak tylko wątek pojawił się na froum.
Start miał nastąpić o 5.00 z mostu żernickiego. Gnałem jak szalony pustą legnicką, żeby być na czas. Koło stacji Kużniki spotkałem Michała i Marcina. Na moście czekali na nas już: Asia, Rafał, Mateusz, Łukasz i Konrad. Musieliśmy poczekać 15 minut na Błażeja, który się spóźnił.
Pierwszy postój w Lubiążu pod klasztorem cystersów, drugi pod Misiem w Obornikach, kolejny w Trzebnicy na sprawdzenie drogi. Za trzbnicą i zawonią odcieło mnie, 140 km przejeachałem tylko o 2 0,5l bidonach. Musiałem się sam zatrzymać i kupić coś do picia. Grupę dogoniłem za dobroszycami. W oleśnicy stanęliśmy na dłużej pod biedronką, nastepnie dotarliśmy do namysłowa oraz oławy. Za oławą stanęliśmy na stacji benzynowej, a później był już Strzelin, Borów, Kąty i wrocław:)
Po tej wycieczce zrozumiałem kilka rzeczy o których wcześniej na pewno słyszałem czy wiedziałem ale nie przyjmowałem ich do siebie. Dzięki Asiu.
Świetna ekipa, to i dystans zacny. Do zobaczenia na szlakach!

lubiąż

w oleśnicy

w bierutowie

w lesie za namysłowem

przed kątami i gniechowicami


na mecie
Start miał nastąpić o 5.00 z mostu żernickiego. Gnałem jak szalony pustą legnicką, żeby być na czas. Koło stacji Kużniki spotkałem Michała i Marcina. Na moście czekali na nas już: Asia, Rafał, Mateusz, Łukasz i Konrad. Musieliśmy poczekać 15 minut na Błażeja, który się spóźnił.
Pierwszy postój w Lubiążu pod klasztorem cystersów, drugi pod Misiem w Obornikach, kolejny w Trzebnicy na sprawdzenie drogi. Za trzbnicą i zawonią odcieło mnie, 140 km przejeachałem tylko o 2 0,5l bidonach. Musiałem się sam zatrzymać i kupić coś do picia. Grupę dogoniłem za dobroszycami. W oleśnicy stanęliśmy na dłużej pod biedronką, nastepnie dotarliśmy do namysłowa oraz oławy. Za oławą stanęliśmy na stacji benzynowej, a później był już Strzelin, Borów, Kąty i wrocław:)
Po tej wycieczce zrozumiałem kilka rzeczy o których wcześniej na pewno słyszałem czy wiedziałem ale nie przyjmowałem ich do siebie. Dzięki Asiu.
Świetna ekipa, to i dystans zacny. Do zobaczenia na szlakach!

lubiąż

w oleśnicy

w bierutowie

w lesie za namysłowem

przed kątami i gniechowicami


na mecie
